Drugi dzień naszej hiszpańskiej przygody minął pod znakiem dotarcia do celu i pełnego relaksu. Po podróży zameldowaliśmy się w Lloret de Mar, które przywitało nas pięknym słońcem i wakacyjną atmosferą. Po zameldowaniu i rozpakowaniu się, pierwsze kroki skierowaliśmy na hotelowy basen. Chłodna woda po podróży była dokładnie tym, czego potrzebowaliśmy, żeby zregenerować siły. Po obfitej obiadokolacji i gdy tylko słońce zaczęło świecić nieco łagodniej, ruszyliśmy na plażę. Szum fal i żwirek, pierwszy spacer brzegiem morza, zamoczenie stóp w wodzie pozwoliły nam poczuć hiszpański klimat